Drony w akcji… humanitarnej.

Drony w akcjach humanitarnych

Jak organizacje pozarządowe korzystają z dronów?

 

Drony już na dobre zadomowiły się na naszym niebie. Możemy je spotkać coraz częściej, a wiele osób kupuje je po prostu jako ciekawy i zabawny gadżet. Jednak potencjał tej technologii jest o wiele większy, niż wyłącznie zaawansowana technicznie zabawka. Z każdym rokiem te maszyny mają coraz to bardziej imponujące osiągi. Nic dziwnego, iż obecnie eksperymentuje się z potencjalnym użyciem dronów dla akcji humanitarnych.

 

Szwajcarska organizacja pozarządowa FSD (The Swiss Foundation for Mine Action), dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej, przeprowadziła badania na temat tego, w jaki sposób na całym świecie używa się dronów przy różnego rodzaju akcjach humanitarnych. Raport jest z pewnością szalenie interesujący. Tym bardziej iż pracownicy różnego rodzaju organizacji charytatywnych mieli okazję podzielenia się swoją szczerą opinią na temat tej technologii.

 

Drony – szansa czy zagrożenie?

 

Zdecydowana większość profesjonalistów ma pozytywne zdanie na temat wykorzystywania dronów w czasie różnego rodzaju akcji pomocowych. Za największy plus tej technologii uważa się łatwość, z jaką można otrzymać dostęp do terenów, gdzie nie można się dostać tradycyjnymi metodami transportu. Doceniana jest też możliwość zobaczenia danego rejonu z lotu ptaka, co znacznie ułatwia ocenianie danej sytuacji i decydowanie, jakie teraz decyzje podjąć. Łatwość użycia i brak konieczności posiadania dużej ekipy do obsługi sprzętu również jest zdecydowaną zaletą, na którą zwracają uwagę specjaliści.

 

Bardziej neutralne głosy, mówią o tym, iż zdjęcia z powietrza to zdecydowanie za mało i technologia dronów ma jeszcze długą drogę przed sobą. Maszyny same w sobie nie są wystarczające i dopiero towarzyszące im rozwiązania oraz aplikacje mogą stać się przydatne w tak bardzo specyficznym środowisku, jakim jest sytuacja kryzysowa.

 

Jeśli chodzi o zagrożenia, to zwraca się uwagę na przede wszystkim militarne zastosowanie dronów. Dało one im złą otoczkę w wielu miejscach na świecie. Jeśli społeczeństwo któremu chcemy pomagać ma bardzo negatywne zdanie na temat jakiejś technologii, ciężko będzie jej użyć efektownie, nawet jeśli chodzi o niesienie pomocy. Potrzebujący nie mogą zgadywać, czy akurat dany dron jest szpiegiem, bronią, czy tym razem jednak np. dostarcza im lekarstwa. Kolejną obawą jest dehumanizacja pomocy. Akcje humanitarne muszą mieć czynnik ludzki, a robotyzacja niektórych czynności, może negatywnie wpłynąć zarówno na relacje pomiędzy organizacjami charytatywnymi a osobami potrzebującymi. Oznacza to również gorszą jakość samej pomocy. Negatywne głosy na temat dronów to mimo wszystko zdecydowana mniejszość. Większość osób zdecydowanie jest podekscytowana nowymi rozwiązaniami.

 

Wszyscy profesjonaliści zgadzają się jednak co do tego, iż organizacje potrzebują więcej doświadczenia, jeśli chodzi o akcje humanitarne z dronami. Widzi się również potrzebę ustalenia konkretnych zasad i norm prawnych do działania z tą technologią.

 

Widok z przestworzy – mapping

 

Najczęstszym zastosowaniem dronów w czasie akcji humanitarnych jest tworzenie map dla terenów kryzysowych. Tyczy się to zarówno tradycyjnej, dwuwymiarowej kartografii, jak i też już bardziej skomplikowanych modeli trójwymiarowych. Technologia ta jest na tyle prosta w obsłudze, iż nie potrzeba do niej wysoce przeszkolonych pracowników technicznych.

 

Jednym z pierwszych miejsc, gdzie użyto dronów do stworzenia map po katastrofie naturalnej, było Haiti. Po trzęsieniu ziemi, w trakcie którego ucierpiało tysiące osób, Narodowe Biuro Statystyczne mogło szybko stworzyć nowe plany miast poszkodowanych przez katastrofę. A wszystko to dzięki zdjęciom dostarczonym przez latające maszyny. Biuro w efektywny sposób mogło dotrzeć do mieszkańców i określić, ile z nich znajduje się w którym rejonie.

 

Przesyłka prosto z nieba

 

Drony są również świetną metodą na dostarczanie różnego typu przesyłek do miejsc, do których ciężko się dostać w inny sposób. Około jedna trzecia populacji świata nie ma dostępu do podstawowych lekarstw. Słaba infrastruktura to wciąż problem dla wielu rejonów krajów rozwijających się. Najwięcej kłopotów sprawia “ostatnia mila”, czyli ostatni przystanek z punktów zaopatrzeniowych, od których produkty medyczne są przekazywane bezpośrednio do potrzebujących. Około 40% szczepionek jest traconych przez przekraczanie daty przydatności. Z pomocą przychodzą drony.

 

Pierwszy program, którego celem była pomoc służbie zdrowia poprzez drony, rozpoczął się w 2014 w Papui Nowej Gwinei. Próbki diagnostyczne były dostarczane z lokalnych centrów medycznych do szpitalnych laboratoriów oddalonych od siebie o około 43 kilometry. Wprawdzie zasięg dronów wystarczył jedynie na pokonanie połowy tej trasy, ale nawet z wymianą baterii w połowie trasy, czas na jej pokonanie znacznie się skrócił. Dostarczenie próbek przez samochód zajmowało około cztery godziny. Dzięki dronom udało się to skrócić do jednej. Każda z maszyn mogła przenieść około 500 gram ładunku.

 

Były to oczywiście początki eksperymentów z dostarczaniem materiałów medycznych poprzez drony. Dziś te maszyny mają zarówno większy zasięg, jak i często mogą przetransportować o wiele więcej rzeczy.

 

Innowacje dla dronów i dobra

 

Istnieje wiele innych rozwiązań dla użycia dronów w różnego typu akcjach humanitarnych. Szczególnie interesującym projektem dla użycia tego typu maszyn, wydaje się zastosowanie ich w akcjach poszukiwawczych i ratunkowych. Dzięki użyciu kamer termowizyjnych można bardzo szybko przeszukać duże połacie terenu, aby znaleźć np. zaginionych w górach turystów. Rozwiązanie to było sprawdzane m.in. przez straż pożarną z Manchesteru, która dzięki odpowiednim kamerom w dronie mogła stwierdzić, w jakim stanie są ściany budynku w którym odbywała się akcja ratunkowa.

 

Drony pozwalają także na obserwowanie wielu wydarzeń w czasie rzeczywistym, a dzięki temu dostarczyć błyskawicznie odpowiedniego typu informacje do różnych instytucji. W czasie tajfunu na Filipinach dzięki widokowi z powietrza, służby ratunkowe na bieżąco wiedziały gdzie jest najgorsza sytuacja i gdzie najszybciej powinny się udać. Za pomocą kamer z nieba śledzone są także trasy wędrówki uchodźców lub też drogi po których poruszają się ciężarówki z zaopatrzeniem. Dzięki temu można zadbać o ich bezpieczeństwo.

Z pełnym raportem możecie się Państwo zapoznać na tej stronie internetowej:

http://drones.fsd.ch/wp-content/uploads/2016/11/Drones-in-Humanitarian-Action.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *